Dzisiaj wybory, więc wyjątkowo coś tu napiszę.

Na wstępie dam link do fajnego motywatora:
[link]Irytuje mnie ta cała propaganda, którą robią media pod hasłem "głosuj na Kaczyńskiego lub na Komorowskiego, bo tylko oni mają jakieś szanse", albo może lepiej "na Kaczyńskiego lub na *wstaw nazwisko aktualnego kandydata PO*". JMK w ogóle nie widziałam w telewizji, GN sporadycznie, nie wspominając o innych kandydatach. Natomiast widok twarzy JK na każdym murze zaczynał mnie już doprowadzać do szału, podobnie z BK. W ostateczności bardzo musiałam się pilnować, żeby nie postawić krzyżyka przy niejakim panu Kornelu, którego nazwisko widziałam pierwszy raz w życiu.
I jeszcze matka wisząca nade mną od około tygodnia z tekstami "Ale wiesz, na kogo masz głosować?", "Nie wolno się rozdrabniać, a jak będzie druga tura, to ciebie nie będzie w Polsce!", "Elektorat *nazwisko kandydata* się nie rozdrabnia", itd...
Dlatego na koniec małe kazanie - idźcie do urny, nie ważne, co mówią ludzie, zaznaczcie krzyżyk przy panu, z którego programem i poglądami się zgadzacie. Co będzie, to będzie. Dzięki temu krzyżykowi, dajecie sobie potem prawo do narzekania na sytuację w Polsce. xP